Julia
Czy przeszkadza mi wzrok innych?
Szczerze? Nie wiem.
Kiedy zmiany są bardziej widoczne, mam otwarte oczy… ale nie patrzę.
Stresuje mnie to.
Nie zrobiłam nic, by czuć się oceniana, diagnozowana i wystawiana na widok publiczny.
A jednak każde wyjście to niepewność.
Wstyd, że ktoś pomyśli, że zarażam.
Że to z zaniedbania.
Że jestem gorsza, obrzydliwa, inna.
Latem, nawet kiedy było bardzo gorąco, często wybierałam długi rękaw i spodnie.
W podstawówce nosiłam grzywkę, żeby uniknąć pytań, bo miałam zmiany na czole.
Nie pamiętam życia bez choroby.
A dopiero od niedawna potrafię bez skrępowania powiedzieć „łuszczyca”.
Wcześniej to była alergia, łupież albo „nic”.
Bycie mamą zmieniło moje podejście.
Chcę przestać się wstydzić i stworzyć mojej córce rzeczywistość, w której o chorobach się mówi, edukuje i je normalizuje.
Bo łuszczyca mnie nie definiuje.
Daję się odkryć, bo chcę odzyskać wolność.
Po prostu żyć.